ZĄBKI

W Ząbkach zderzyły się dwie polskie zmory. Nowa i stara.
Nowa to przybysze z Bliskiego Wschodu, którzy opanowali nie tylko „przewozy osób”, ale również taksówki. Odkąd nie ma wymogu egzaminu z topografii miasta, taksówkarzem może zostać praktycznie każdy. Wymóg posiadania nieskazitelnej osobowości wystawionej przez członka rodziny zdobędzie prawie każdy, chyba że zwróci się o nią do eksmałżonka. Psycholog? Litości. Właściwie jedyną przeszkodą może być brak zaświadczenia o niekaralności. Przybysze wzorem państw zachodnich opanowują przewóz osób, bowiem aby wyjść poza najniższą krajową trzeba jeździć minimum 10 godzin dziennie.
Taksówkarz tureckiego pochodzenia wykonuje manewr zawracania z pasa do skrętu w prawo próbując przeciąć trzy pasy. Ale czy naszym kierowcom nie zdarzyło się coś takiego? Ale przybysze stali się przyczyną naszego dowartościowania. To są tacy, co jeżdżą jeszcze gorzej? Skoro są, to my nie jesteśmy tacy źli 😊
Jednakże sami cudzoziemcy spowodowali w 2025 roku 10% wszystkich zdarzeń drogowych w Polsce, za resztę odpowiadamy sami. Cudzoziemcy – kierujący, byli sprawcami 1.285 wypadków, w których zginęło 99 osób, a 1.621 zostało rannych oraz 28.398 kolizji. Natomiast piesi spowodowali 65 wypadków, w których 7 osób zginęło, a 61 zostało rannych oraz 113 kolizji. Narodowość sprawców? Do 2022 roku, dominowali Niemcy, od wybuchu wojny w Ukrainie prym wiodą goście zza wschodniej granicy, czyli generalnie sąsiedzi. Ale statystyki zaczynają uwzględniać już nacje napływowe. Niemcy spadli z podium. Kierujący pojazdami, uczestniczący w wypadkach drogowych, najczęściej pochodzili z Ukrainy (1.160 wypadków – 58,8%), Białorusi (131 wypadków – 6,6%), Gruzji (70 wypadków – 3,5%), Niemiec (57 wypadków – 2,9%), Uzbekistanu (52 wypadki – 2,6%).
Stara zmora to młodzi kierowcy. „Inni też popełniają błędy”, slogan spotu Krajowej Rady BRD wciąż aktualny. Młodzi z Ząbek jadą, ba – zapieprzają, nie są w stanie dokonać korekty jazdy, właściwie nie hamują, walą w taksówkę, audi wali w słup i rozpada się. Dwoje zginęło na miejscu, trzeci walczy. Z raportu Policji za 2025 rok można przeczytać „szczególną uwagę należy zwrócić na grupę tzw. „młodych kierowców” w wieku 18-24 lata charakteryzującą się najwyższym wskaźnikiem liczby wypadków na 10 tys. populacji. W 2025 r. byli oni sprawcami 2.941 wypadków (15,3% wypadków z winy kierujących), zginęło w nich 231 osób, a 3.896 zostało rannych. […] Przyczyną 35,5% wypadków, które spowodowali młodzi kierowcy było „niedostosowanie prędkości do warunków ruchu”, a o ich ciężkości świadczy 53,7% zabitych w wypadkach przez nich spowodowanych.
Byłoby wolniej, to Turek trafiłby najwyżej do „STOP CHAM”, a tak poszło w Polskę. Sensacja spora, edukacja żadna. Wypadek nie stanie się przyczyną powrotu egzaminów dla kandydatów na taksówkarza z topografii miasta, ani nikt nie odmrozi obowiązku ćwiczeń w ośrodkach doskonalenia techniki jazdy dla młodych kierowców.
No to do następnego!
foto: Miejski Reporter

Proszę śledź i polub nas:
Shopping Cart
Scroll to Top