Mokotowskie Siodełko – pierwszy turnus za nami

Pierwszy turnus Mokotowskiego Siodełka za nami. Udany, choć perturbacje z początku tygodnia nie jednemu podcięłyby skrzydła. 

Frekwencja
Na pierwsze zajęcia przyjęliśmy dwie osoby na dziewięcioro chętnych. Oprócz wieku, dzieci musiały spełniać wymóg karty rowerowej albo spędzić wycieczki pod opieką rodzica. Okazało się, że dzieci tych kart nie mają, że dyrektorzy szkół nie zadbali o to, aby ich pociechy pojechały na wakacje z dokumentem uprawniającym do poruszania się po drogach publicznych. Oczywiście można wszystko zwalić na pandemię, ale zaradni dyrektorzy potrafili odnaleźć się w dynamicznie zmieniającej się sytuacji okresu pandemii. Wiem o tym, bowiem Profilaktyka z Karolkowej była permanentnie zajęta w czerwcu i jeździła po szkołach na egzaminy. Ale pod Warszawę. Tam dyrektorom zależało. Biorąc dzieci na wycieczki nie mogliśmy sobie pozwolić na jazdę z dziećmi bez uprawnień. Albo jesteśmy od BRD albo nie.

Moje dziecko i 20 km?
Drugim argumentem, z którym musieliśmy się zmierzyć to brak wiary rodziców w możliwości swoich dzieci. Rodzice, z którym rozmawialiśmy rzucali argumentami przez pryzmat swoich możliwości, swojej kondycji. Tymczasem celem projektu było oswojenie się z tym dystansem. „A bo to taki kawał”, „moje dziecko nie pojedzie 20 km”, „zapisałbym gdyby nie dystans”. Tymczasem dzieci, które zabraliśmy pokonały łącznie 60 km w trzy dni, mimo upału. Nadmierna ochrona dzieci przed wszystkim jest główną zmorą obecnych czasów. W ciągu roku zapisujemy dzieci na piłkę, na judo, na akrobatykę, ale w lato nie pozwalamy im sprawdzenie się na rowerze. Bo? Bo dla większości dorosłych te 20 km to „taki kawał”.

Warsztaty, rower ukradli
Poniedziałek i wtorek poświęciliśmy na przypomnienie i przyswojenie wiedzy o zasadach pierwszej pomocy na rowerach, zasad ruchu drogowego. Dzieci spotkały się ze Zbigniewem Maciejewskim, paraolimpijczykiem, który poprowadził zajęcia techniczne – jak wymienić oponę, jak użyć łyżki, jak dbać o łańcuch oraz jak umyć rower. Każde z dzieci otrzymały upominki od Giant Polska – dzwonek, oświetlenie oraz bidony. Dzieci otrzymały również lekcję brutalną, której nie planowaliśmy. Tuż przed pierwszą wycieczką zapoznawczą ukradziono rower. Dzieci uczestników były w środku. Rower przypięty do parkingu rowerowego. Parking monitorowany, przez szybę siedział ochroniarz. Niestety kradzieży roweru nie zgłasza się na 112. Zgłoszenia kradzieży dokonuje się na komisariacie. Czego dokonałem listownie, nie miałem 5 godzin na zbyciu. Zgłoszenia dokonałem, bo obiecałem to dzieciom, bo one jeszcze w to wierzą, że „jak ktoś coś ukradnie trzeba iść na Policję, która złapie złodzieja”. Po południu, dzięki Giant Polska, miałem już nowy rower, bo następnego dnia musiałem pojechać na zaplanowane wycieczki.
WRMS ZbigM

Gassy – Otwock Wielki, środa
Pierwsza wycieczka. Gassy to mekka warszawskich rowerzystów. Równe drogi, mały ruch pojazdów. Nową atrakcją jest prom, który znacząco przybliżył atrakcje prawego brzegu Wisły, w tym Józefów, Otwock, Otwock Wielki. Transportem rowerów podjechaliśmy przed przystań. W dalszą drogę udaliśmy się rowerami. Promem przedostaliśmy się na drugi brzeg Wisły. Wzdłuż wału dotarliśmy do Nadbrzeży, gdzie zaplanowaliśmy pierwszy postój. Droga pełna kałuż po weekendowej burzy i 30 stopni dały się we znaki. Potem dojechaliśmy do Lipowego Gościńca w Osinach, gdzie zjedliśmy obiad. Nabranie sił pozwoliło na dalszą podróż do Otwocka Wielkiego, gdzie zwiedziliśmy pałac oraz Muzeum Wnętrza. Stamtąd udaliśmy w drogę powrotną do Gassów. Łączny dystans 21 km. Dzieci nauczyły się zasad podróży promem rzecznym, techniki poruszania się drogą dalece nieutwardzoną. Przydała się również  wtorkowa wiedza oczyszczenia roweru z błota. Dzieci zwiedziły zespół pałacowy w Otwocku Wielkim.
WRMS pon

Sulejówek – Mosty, czwartek
Druga wycieczka. Wycieczka śladem Bitwy Warszawskiej. Wycieczkę rozpoczęliśmy zgodnie z planem od zwiedzania Muzeum Józefa Piłsudskiego. Muzeum, które jak wszystkie padło ofiarą pandemii, miało być otwarte z okazji 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej. Komfortowe i nowoczesne sale Muzeum przykuły uwagę dzieci. Tam też zjedliśmy obiad, aby pełni sił udać się na trasę wycieczki. Wycieczkę musieliśmy skrócić z uwagi na wysoką temperaturę. W Mostach dzieci przeprawiły się przez rzekę, w której mogły wykąpać się i ochłodzić. W drodze powrotnej udaliśmy się do Grzegorza Wajsa – Dyrektora Poland Bike na lody do jego „Kawiarenki nad Łąkami”. Mimo skróconej trasy dzieci przejechały 21 km. Dzieci przyswoiły wiedzę o marszałku Piłsudskim, dzieci nauczyły się poruszania rowerem w różnych warunkach terenowych, przeprawy przez rzekę bez promu.
WRMS MJPWRMS śr 1

Tułowice – Żelazowa Wola, piątek
Ostatni dzień pierwszego turnus. Rok 2021 to rok kolei. Dlatego ostatnią wycieczkę turnusu zaplanowaliśmy w Muzeum Kolei Wąskotorowej Sochaczewie, skąd udaliśmy się pociągiem retro do Tułowic. Po krótki spacerze po Puszczy Kampinoskiej udaliśmy się rowerami w drogę powrotną. W osadzie PTTK posililiśmy się zupą, potem zielonym szlakiem ruszyliśmy ku Żelazowej Woli. Drogami gminnymi dotarliśmy do Brochowa. Mieści się tam zabytkowa bazylika o charakterze obronnym. Zwiedziwszy zabytek ruszyliśmy dalej przez las w Plecewicach. Dom urodzenia Fryderyka Chopina osiągnęliśmy przed 15, tam też zjedliśmy drugie danie. W Żelazowej Woli wycieczka miała się podzielić. Dzieci młodsze miały zostać, starsze pojechać do Sochaczewa. Burza zmieniła nasze plany. Łączny dystans 18 km. Dzieci nauczyły się transportu roweru pociągiem, dyscypliny podróży rowerem drogą wojewódzką, zachowania w lokalu gastronomicznym wyższej kategorii. No i oczywiście, przyswoiły sobie wiedzę o Fryderyku Chopinie.
WRMS pt

Zmiana formuły
Postanowiliśmy jednak zmienić formułę projektu. Warsztaty rowerowe podzieliliśmy na dwie tury – bezpłatne zajęcia techniczne obsługi roweru od poniedziałku do wtorku oraz fakultatywne wycieczki od środy do piątku. W ten sposób chcemy wyjść naprzeciw dzieciom, które nie mają kart rowerowych, aby mogły wziąć udział w zajęciach technicznych, jako swego rodzaju kurs przygotowawczy do karty rowerowej. Te dzieci, które mają karty rowerowe będą mogły wziąć udział w wycieczkach. Wycieczki będą jednak odpłatne. Cena wycieczki pokryje transport na miejsce wycieczki, wyżywienie i zwiedzanie. Będzie można wykupić jedną wycieczkę – 250 zł, będzie można wykupić pakiet wycieczek – 600 zł.

Ostatnie słowo
Dzieci przez 9 godzin dziennie nie korzystały z telefonów komórkowych. Jedynymi bodźcami, jakie na nich oddziaływały to przyroda, eksponaty muzealne, prom, pociąg, lekcje wiedzy technicznej, nowe sprawności oraz dorośli, którzy poświęcili im czas. Dzieci nie pytały o komórki. Dzieci nauczyły się gospodarowania energią własnego organizmu, jej dostarczania do organizmu, konieczności jego nawadniania, pokonywania dystansu pomimo upału, samodzielnego smarowania ciała kremem do opalania, samodzielnego niesienia tacy z zupą, wytrzymałości od posiłku do posiłku – nie jadły na żądanie. I? I przetrwały 😊

Projekt realizowany we współorganizowany z Urzędem Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy i Polskim Związkiem Motorowym, we współpracy z Giant Polska, Domem Kultury „Kadr” i Radiem „Kolor”.

Proszę śledź i polub nas:
Shopping Cart
Scroll to Top