Słowo na poniedziałek 2

Poprawa infrastruktury na lokalną skalę, czyli jak za niewielkie pieniądze skopać dobre chęci.

Krajowa Rada BRD prowadzi szkolenia z projektowania dróg dla administracji drogowej lokalnego szczebla od roku. Trzy przykłady, dlaczego są one potrzebne.

Sokołów

Sokołów, z boku alei Krakowskiej, w drodze do Komorowa. Wieś, domy, kaplica, pola, fabryka blachy. Zamieniona w zagłębie hal przeładunkowych od oddania S8 i węzła Wypędy. Wraz z halami, wśród dawnych pól kapusty, kukurydzy, chaszczy, pojawiły się drogi asfaltowe na potrzeby ruchu tirów. Te drogi były, lecz gruntowe. Ich stan przywoływał kierowców do porządku. Sielskość, drogi idealne pod MTB i traktory, wysokie samochody.

Rok temu, rozpoczęto budowę kolejnej hali. W głębi, przy Sokołowskiej zabrakło działek. Drogę Janki-Sokołów zamknięto, poprowadzono objazd. Kręty, wąski, kierownica chodzi prawo, lewo, redukcja, prawo, kury, redukcja, lewo, kaczki, redukcja, przewężenie, koniec osady. Ale asfalt równy. Myślisz, że jesteś na prostej, a tu dwa zakręty 90 stopni – lewo, prawo na 300 metrach. Bez oznakowania, bez oświetlenia, jedynie z jodełką, aby ktoś nie wyrżnął w pole. Między zakrętami jeszcze skrzyżowanie równorzędne. Każdy wiedział, ile jechać.

Aż ktoś wpadł na pomysł, aby ostrzec kierowców. Po pierwsze, dostałem informację, że mogłem do tej pory jechać szybciej niż jeździłem. Przed łukiem postawiono lśniące ograniczenie do 70. 50 metrów dalej, dostałem informację, że przede mną dwa ostre zakręty, pierwszy w lewo i że mam jechać wolniej, bo 40. Za skrzyżowaniem równorzędnym, kolejna sekwencja: ostry zakręt w prawo i ograniczenie do 40, za łukiem odwołanie. Sęk w tym, że zakręt nie trzyma przy tej prędkości. Kto uwierzy… Łącznie 12 znaków i 8 słupów. Nowiutkich. Jak ludzie radzili sobie dotąd?

Granica

Między Nadarzynem a Pruszkowem leży Granica. Domy, domki, ogrody, las. W Granicy mamy rozwidlenie dróg. Między odnogami plac zabaw. Weekendowy ruch rowerowy pomiędzy dwiema częściami lasu krzyżuje się z drogą łączącą aleję Katowicką z Pruszkowem. Pół biedy, kiedy jedziesz na zachód. Widzisz wszystko, tych z Pruszkowa, tych z Nadarzyna. W drugą stronę gorzej. Wysoki płot zasłania drogę od strony Pruszkowa, zza łuku. Decyzja o wejściu na jezdnię na podstawie nasłuchu. I jeszcze wyjazd z osiedla domków.

Pojawiła się sygnalizacja. Tylko dla pieszych. Poza skrzyżowaniem. Samochody i rowerzyści nie mogą wyjechać z osiedla, bo ruch w relacji Pruszków Nadarzyn nie zatrzymuje się przed skrzyżowaniem, lecz hamuje na jego tarczy na widok czerwonego. Czerwone zapala się dość często. Tylu pieszych? Nie. Sygnalizacja sonduje prędkość i zatrzymuje pojazdy nawet bez pieszego. Taki trend – budować sygnalizację dla pieszych, a skrzyżowanie niech sobie radzi samo. Gdyby jeszcze piesi trzymali się reguł.

Podkowa Leśna

W Podkowie pojawiły się drogi rowerowe w środku lasu. Może zalegalizowano przedept. Nie wiem. Szeroka, twarda nawierzchnia, krawężniki, mosty, przepusty, bariery. Droga niby coś łączy i nie łączy. Za każdym razem, kiedy rowerzysta wyjeżdża z lasu, droga rowerowa kończy się. Brak oznakowania poziomego na jezdni dla rowerzystów, brak ostrzeżenia dla kierowców, że z lasu mogą wyjechać rowerzyści. Jakość wykonania drogi świadczy, że grosza nie skąpiono, ale wyraźnie było go mało, skoro nie wystarczyło na przejazd przez jezdnię. Druga droga, jakoś taka sama, wije się wśród drzew, aby na końcu wypaść bez śluzy wprost na ulicę.

Lokalni 2Lokalni 4Lokalni 3IMG-4099IMG-4105

 

Proszę śledź i polub nas:
Shopping Cart
Scroll to Top